Ale Christmas Abbott - międzynarodowa gwiazda crossfitu - podkreśla jak ważna jest wytrwałość. Stawia nam wyzwanie 3 tygodni. Przekonuję "hej, no przecież to tylko niecały miesiąc, dasz radę". Kto by się nie skusił, gdyby za to miałby otrzymać zdrowe, piękne ciało. Ale jest haczyk (oczywiście) - po 3 tyg. nie możemy wrócić do fastfoodów, braku ruchu i tym podobnych rzeczy. Ale te kilka tygodniu są startem, wdrożeniem się. Oczywiście dieta i sport - nierozłącznie, zawsze razem przy dokonywaniu pozytywnych zmian w naszym ciele. Jeżeli mam być szczera to dieta jest ciutkę "mocniejsza", niż ćwiczenia, bowiem na ćwiczenia poświęcamy tylko 12 minut. Haczyk jest taki - "ciężkie" 12 minut. Dużo w samym treningu jest pajacyków i przysiadów. Autorka największą uwagę skupia na pupie, więc jeżeli uważasz ją za swoją piętę Achillesa, to książka dla Ciebie.

Jeżeli chodzi o dietę, na pewno nie jest ona dla wegetarianek - dużo w niej mięsa (bo potrzebujemy białka), ale dla równowagi swoje miejsce też mają owoce i warzywa. Christmas proponuje 5 posiłków dziennie, gdzie najważniejsze jest śniadanie w którym ważną role odgrywają jajka. W książcę znajdziemy wiele przepisów.
Do wyboru mamy 4 opcji metamorfozy: Minimalistka, Reformatorka, Zdobywczyni, Sportsmenka. Od tej najlżejszej, do tylko dla wybranych :)
Uważam, że ten poradnik to "coś fajnego" na start. Znajdziemy w nim motywacje i wiele przydatnych porad. Ale jednak siłę i zdeterminowanie musimy odnaleźć w sobie. Życzę powodzenia.
Paulina