poniedziałek, 14 lipca 2014

Wszechświat kontra Alex Woods



Przeglądając kolejny raz nowości wydawnicze możne natknąć się na różne rzeczy. Można stracić wiarę w dzisiejszą literaturę lub odwrotnie: zachwycić się nią. Reklamy promujące książkę: "Wszechświat kontra Alex Woods" otaczały mnie ze wszystkich stron. Pierwszy raz usłyszałam o taj pozycji w Radiu Kraków, gdzie dwie panie wychwalały debiut Gawin'a Extenca. Można bez przeszkód powiedzieć, że byłam na tą książkę pozytywnie nastawiona. Kiedy nadszedł dzień wyboru upominku za świadectwo z paskiem od szkoły, bez zastanowienia podałam wychowawczyni właśnie ten tytuł.
I teraz ta recenzja może pójść w dwa kierunki, albo reklamy mówiły prawdę albo kłamały,a ta książka to nic wartościowego...
W małego dziesięciolatka trafia meteor. Rzecz bardzo rzadka i niespotykana. Chłopcu udaje się przeżyć, ale to nie koniec jego przygód. Czeka go jeszcze walka z padaczką oraz niepowtarzalna przyjaźń z panem Petersonem.
To wg mnie brzmi to bardzo dobrze, ale wydawca umieścił opis, który całkiem nie pasuje do tej książki:
"Pewnej deszczowej nocy celnik zatrzymuje poszukiwanego Alexa Woods'a. W jego samochodzie znajduje się kilogram marihuany , sporą ilość gotówki i ... urnę z ludzkimi prochami."
Mój Boże, przecież to pasuje do jakiegoś słabego kryminału, a nie do...świetnej książki obyczajowej. To chyba jedyny duży błąd tej publikacji.
Gawin Extence ma świetne pióro. Umie rozśmieszyć i sprawić, że płaczemy. Stworzył wspaniałych bohaterów, których nie istnienie trudno by udowodnić. Jasne, było kilka "niedociągnięć" i nie jest to książka bóg- nieskazitelna. Ale tak jak zapewnia mnie Wydawnictwo Literackie "Jedna z najlepszych powieści jakie kiedykolwiek przeczytaliście." to właśnie tak czuje się wobec tej pozycji. Prawdopodobnie przeczytam ją w przyszłości jeszcze raz. Nie wiem czy  kiedykolwiek będzie zaliczać się do tzw. klasyków, ale na zawsze pozostanie w mojej pamięci i sercu.
Dziękuje za to dzieło autorowi i proszę o jeszcze. Właśnie takiej literatury potrzebuję.
"Pogrzeby nie są dla zmarłych- są dla żywych."

Paulina

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiesz, jak napaliłam się na tę pozycję ^^ Jakimś cudem udało mi się ją dostać w bibliotece - teraz czeka na mnie na półce, nie mogę się doczekać! Jestem oczarowana okładką, ogólnym wydaniem i opisem na okładce. Szczerze mówiąc nie wiem dokładnie o czym ta powieść jest. Ale intuicja podpowiada mi, że to coś dla mnie, coś, czym się zachwycę :) Oby to była najlepsza książka, jaką przeczytałam, bo inaczej będę rozczarowana.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo się czułam...
      Paulina

      Usuń