piątek, 23 stycznia 2015

"Harry Potter" vs. "Szkoła Modlitwy i Cudów w Hogwarcie"

Czy jest na tym świcie osoba która nie zna "Harrego Poterra"? Może gdzieś kryję się jeszcze jakiś Robinson Crusoe, ale dla pokolenia Z jest to książka kultowa i może nawet podstawa biblioteczki młodego czytelnika. Wszyscy znają Harrego, Hermionę i tego rudego, którego imienia nie umiem wymówić. Wszyscy chcieli by znaleźć swoją szafę, która przeniosła by ich do Narnii i wszyscy by chcieli dostać zaproszenie do szkoły Hogwart. Wszyscy wiedzą kim jest Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wypowiadać. Jak mówi Wikipedia: "Wszystkie siedem części spotkało się z olbrzymim uznaniem na całym świecie i odniosło potężny sukces. Za sprawą 445 milionów egzemplarzy Harry Potter jest najlepiej sprzedającą się serią książek w historii". Harry Potter był dla wielu drzwiami do świata literatury, przystanią bezpieczeństwa, dobrej zabawy i dreszczyku emocji. Mimo to stał się powodem do sporów na tle politycznym i religijnym. Niektóre środowiska chrześcijańskie zarzucają serii promowanie magii i okultyzmu. Problemem jest to, że w książce magia przedstawiona jest jako coś dobrego.




Główny egzorcysta Watykanu Pater Gabriele Amorth ostrzega, że lektura książek o Harrym Potterze w prostej drodze prowadzi w sidła „księcia ciemności”, czyli innymi słowy w pułapkę satanizmu - pisze na swoich łamach brytyjska gazeta „The Sun”. 
Gazeta cytuje Amortha: - „Zaczyna się niewinnie, od czytania historyjek o Potterze, który wydaje się być miłym czarodziejem, ale w końcu czytelnik wpada w ręce szatana. Nie ulega wątpliwości, że te powieści zawierają rękopis diabła. Małe dziecko wychowywane jest tu przez magię – stąd już tylko mały krok do satanizmu i Złego”.
Nawet papież Benedykt XVI ostrzegał przed czytaniem książek Joanne K. Rowling, używał przy tym jednak bardziej wyważonych słów: - „Historie te pełne są pułapek, pokus, które działają niepostrzeżenie na młodą, nieukształtowaną jeszcze duszę. Mogą zniszczyć wiarę, zanim ta wzrośnie”.Kościół.pl 


"Na szczęście" znalazła się Pani, która postanowiła napisać Harrego Pottera od nowa, tylko wszystko co "szatańskie" zamienić na "chrześcijańskie". I tak powstała "Szkoła Modlitwy i Cudów w Hogwarcie". Przepraszam, ale już sam tytuł powoduje, że spadam ze stołka. Proudhousewife (w wolnym tłumaczeniu: dumna pani domu), czyli nasza "bohaterka" zmienia całą twórczość J.K. Rowling na "przyjazną rodzinie".(Już się chyba nie podniosę.) Jako "dobra matka" nie może w końcu czytać swoim dzieciom pod poduszkę tak demonizującej książki.   Na razie zostało opublikowanych 9 rozdziałów, dzięki którym wasze dzieci "nie przemienią się w wiedźmy".

Dobra wersja Harrego

W wersji Proudhousewife , tak jak w oryginale Harry mieszka pod schodami u swojego wujostwa i tutaj zaczynają się zmiany. Ciotka Petunia i wujek Vermont są ateistami i czytają książki Richarda Dawkinsa (brytyjski publicysta, biolog, ateista), wierzą w ewolucje i socjalizm. Hagrid, który zaprasza Harrego do Hogwaru ma zawieszony na szyi krzyż.  Harry i jego przyjaciele są dobrymi chrześcijanami i jedynym który może przeszkodzić im w sielance życia jest szatan- Voldemort. 
Oto fragment fanficka:
Szkoła Modlitwy i Cudów w Hogwarcie! - zawołał Harry i klasnął w dłonie. Kiedy tylko usłyszał nazwę, poczuł ogarniający go wewnętrzny spokój. Chciał zaznać więcej tego spokoju i nauczyć się jak być dobrym chrześcijaninem. A jak teraz zrozumiał: jedno pociągało za sobą drugie.
- Chcę tam iść - zawołał.
Hagrid uśmiechnął się radośnie. Tak gorąco modlił się dziś o możliwość uratowania czyjejś duszy. Był bardzo szczęśliwy, że mógł ocalić duszę tak słodkiej i młodej osoby jak Harry. Dobrze, że zdążył na czas. W końcu za pięć lat Harry mógłby być już spółkującym, zażywającym narkotyki zwolennikiem teorii ewolucji.
- Nie bądź niemądry, Harry - rozkazała ciotka Petunia, zacierając kościste ręce: - Wejdź do domu, poczytam ci o ewolucji z książek Dawkinsa. Nie potrzebujesz tej głupiej religii!
Na niewinnej twarzy Harry'ego pojawiła się oznaka niepokoju. Począł się nad tym wszystkim zastanawiać.
Dursleyowie byli jedynymi rodzicami, jakich kiedykolwiek miał, a ich dom jedynym domem, jaki kiedykolwiek poznał. Czy mógłby ich tak zwyczajnie zostawić?
Jednak teraz był ocalony, zmówił "modlitwę grzesznika", i wiedząc to, co teraz wie, nie mógł tam dłużej zostać. Nagle wiedział, co robić.
- Nie, ciociu Petunio - powiedział z dziecięcą mądrością i prostotą. - Ewolucja nie jest prawdziwa, pójdę do Hogwartu.
- Nie, nie, Harry - zapiszczała ciocia Petunia - mam inny pomysł. Będziesz mógł dzisiaj drugi raz obchodzić swoje urodziny. Lubisz urodziny, prawda?
- Urodziny nie są darem Boga. Możesz próbować mnie przekupić, ale wybaczam ci to, ciociu, zgodnie z tym, co jest zapisane w Biblii. (" Lecz Jezus mówił: 'Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią'. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy" - fragment Ewangelii Świętego Łukasza).
Hagrid spojrzał na Harry'ego z podziwem. Był pod wrażeniem tego, że Harry był zdolny wybaczyć komuś, kto tak go skrzywdził, jak ta ciotka Petunia. Dzięki temu Hagrid na nowo zrozumiał naukę o wybaczeniu z Ewangelii św. Mateusza

 tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,16721894,Powstaje_chrzescijanska_wersja__Harry_ego_Pottera__.html#ixzz3OVtxymWu


Mój tata nazwał to "czepianiem się". Sytuacja jest podobna jak w sytuacji "Buszującego w zbożu". Ową książkę odnaleziono w domu zamachowca i tak stała się w niektórych amerykańskich szkołach zakazana. Dodajmy, że w książce są śladowe ilości jakikolwiek przemocy. "Harry Potter" to nie jest podręcznik "jak szybko stać się złym".  Jeżeli tak na to spojrzeć to spalmy całą literaturę fantasy i przenieśmy się do średniowiecza.

Zdania na temat książki są podzielone, niektórzy serdecznie dziękują za to "dzieło na rzecz Pana" i inni (zdecydowana większość) nawołuje do przyjęcia Proudhousewife do zakładu psychiatrycznego.

Moje zdanie już na ten temat znacie, a jakie jest wasze?

Paulina

2 komentarze:

  1. Jestem chrześcijaninem, ale uważam, że nie ma nic złego w czytaniu książek o Harrym Potterze. To nie są książki o satanizmie, lecz o sile przyjaźni, o miłości i lojalności. Można "wynieść" z nich naprawdę wiele między innymi to, że zawsze warto być lojalnym wobec przyjaciół i że prędzej czy później zło przegra, a wygra dobro. No ale zawsze znajdzie się ktoś kto uzna czytanie książek z serii "Harry Potter" za najcięższy grzech spośród wszystkich.

    OdpowiedzUsuń